Jedzenie dla maluszków

0
249
Jedzenie dla maluszków

To nie jest wyłącznie tak, że różne mody przychodzą ze Stanów Zjednoczonych do Starego Kontynentu i rzadko dzieje się odwrotnie. Europa przekazała Ameryce wiele niesamowitych rzeczy oraz trendów. Niemcy zaraziły ją hot dogami, Anglia podzieliła się szarlotką, Grecja zainspirowała systemem politycznym i tak dalej – naprawdę długo by wymieniać. Dzisiaj dorzucimy kolejną „niesamowitą rzecz” na tę kolekcję wspaniałych trendów, które przemierzyły Ocean Atlantycki: europejskie produkty żywnościowe dla niemowląt, takie jak na przykład kaszki Holle. Oczywiście, amerykańskie firmy również produkują tego typu żywność, jednak nie zmienia to faktu, że produkty ze Starego Kontynentu są tam niezwykle popularne.

W tym artykule przyjrzymy się dwóm głównym powodom, dla których tak wielu Amerykanów próbuje tych europejskich formuł dla niemowląt.

Powód #1: Najnowocześniejsze gospodarstwa rolne

Europa stosuje tak zwane biodynamiczne rolnictwo ekologiczne, które jest jak rolnictwo ekologiczne na sterydach. Cały ekosystem farmy jest monitorowany i utrzymywany w optymalnej formie: gleba, nasiona, rośliny, zwierzęta i ludzie. W glebie nie stosuje się pestycydów ani nawozów chemicznych, nie ma modyfikacji genetycznych roślin lub zwierząt (GMO) a niektóre praktyki przetwarzania (lub składniki) są zabronione.

Co to ma wspólnego z niesamowitymi europejskimi recepturami dla niemowląt? Cóż, formuły oparte są na mleku krowim, a lata stosowania metody naukowej nauczyły nas, że krowy karmione niesamowitą trawą produkują niesamowite mleko, które można przekształcić w niesamowitą żywność dla niemowląt. Dzięki temu zoptymalizowanemu procesowi produkcji mamy pewność, że dzieci dostają to, co najlepsze. Wszystkie najpopularniejsze marki korzystają z takiego rolnictwa – od Hipp aż po kaszki Holle.

Powód #2: Unikanie pewnych składników

Unia Europejska nie zezwala europejskim producentom preparatów dla niemowląt na stosowanie syropu kukurydzianego, glukozy, fruktozy, syropu ryżowego, cukru stołowego (sacharozy) ani karageniny – europejskie przepisy dla niemowląt nie używają więc typowych substancji słodzących.

Oczywiście, w daniach dla maluchów musi być słodzik. Mleko matki jest naturalnie słodkie, a nasze ciała zostały zaprojektowane tak, aby pożądać pewnych poziomów słodyczy dla prawidłowej funkcji metabolicznej. Niemowlęta wiedzą o tym instynktownie i odmówią picia czegoś, co nie smakuje dobrze. Europejscy producenci mieszanek dla niemowląt odkryli inne sposoby na osłodzenie jedzenia, bez użycia typowych słodzików amerykańskich, które polegają na takich produktach jak syrop kukurydziany, glukoza, fruktoza lub sacharoza. Co się zatem tutaj stosuje?

Laktozę – zwana „cukrem mlecznym”, ponieważ występuje tylko w mleku. Dostarcza dziecku potrzebnych węglowodanów. Maltodekstrynę – czyli złożony węglowodan, który szybko przemieszcza się przez układ pokarmowy i może być bardzo zdrowy w małych dawkach. Kaszki Holle używają małych ilości tej substancji jako słodzika.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ